Nawozy po latach

Opublikowany Kategorie: Rolnictwo i hodowla

Zakupy mogą być naprawdę ciężką pracą, szczególnie jeśli ma się bardzo sługą listę, a placówki sprzedające dobra, które chcę zakupić są porozrzucane po całym terenie miasta, w którym się zamieszkuje. Takie dni mogą przekształcić się w nowe przeżycia o doświadczenia lub pozostać nudnymi i bezpłodnymi chwilami, których nikt nigdy nie zapamięta.

Zaskakujący dystrybutor nawozów

dystrybutor rolniczych nawozówPrzemierzając zatłoczone ulice miasta wewnątrz mojego ergonomicznego autka miałem wiele czasu do rozmyślań. Zostałem od tej czynności odwiedziony przez wypadek drogowy, który miał miejsce trzy samochody przede mną. Nieomal uderzyłbym głową w kierownicę, ale moje zadowolenie z faktu uniknięcia urazu szybko się ulotniło, a to z powodu innego uczestnika ruchu, który nie posiadając sprawnych hamulców nie dał rady zredukować prędkości swej maszyny wystarczająco by nie zderzyć się z tyłem mego wozu. Uszkodzenia okazały się na tyle poważne, że nie pozostało nic innego jak dzwonić po lawetę. Ze sprawcą tragedii dogadałem się bardzo szybko, gdyż był świadomy swej winy oraz nie uśmiechało mu się dostawać punktów karnych, których to kolekcjonowaniem zajmował się mimowolnie od dłuższego czasu. Pogodziwszy się z wizją długiego spaceru w towarzystwie kilku toreb zakupów, wstąpiłem w celu odpoczęcia do pobliskiej placówki, która to posiadała szyld głoszący słowa: dystrybutor rolniczych nawozów. Fakt ten był mi wielce na rękę, gdyż od dłuższego czasu przymierzałem się do kupna hurtowej ilości nawozu azotowego. powodem takiego zamiaru było odziedziczenie przeze mnie niewielkiego gospodarstwa rolnego i choć pracowali zatrudnieni tam fachowcy to jednak kupnem odpowiednich materiałów i produktów niezbędnych do funkcjonowania interesu zajmowałem się osobiście.  Po wejściu do środka oczom mym ukazała się znajoma twarz, był to mój znajomy z liceum, który jak okazało się był właścicielem tamtego budynku. Zaoferował mi podwózkę pod dom, co wielce mnie ucieszyło, bo po drodze mogliśmy omówić mój zakup. Kolega okazał się wielkim znawca tematu i doradził mi materiał odpowiedni zarówno dla moich gleb jak i roślin przeze mnie uprawianych.

Dzień ten ostatecznie nie okazał się wcale zły. Remont samochodu nie przekroczył kwoty, którą otrzymałem w ramach rekompensaty, a nawet coś zostało. Co jednak ważniejsze, odnowione kontakty z kolegą dystrybutorem przetrwały próbę czasu, a nasza znajomość przerodziła się w wieloletnią przyjaźń, która okazała się być bardzo owocna.