Usługi

Praca na wyspach

znakowanie laserem

Gdy wyjeżdżałem do Anglii obiecałem sobie, że jadę tylko na trochę, później zaraz się dorobię, wracam do Polski i pomagam budować lepszą przyszłość, ale jak tylko dostałem pierwszą wypłatę w funtach wiedziałem, że raczej nieprędko wrócę do siebie.

Pracowałem przy znakowaniu laserem

znakowanie laseremMoim rodzinnym miastem była Warszawa, i choć zarobki tam należały do najwyższych w kraju, to i tak nie mogły się równać z tym co dostawałem tutaj, i to za grawerowanie laserowe. Przecież to była taka robota jak nie robota. Przyszedł klient, jeden na dzień albo dwóch, dali coś, powiedzieli co ma być zrobione, no i szedłem to zrobić. Znakowanie laserem długo nie trwało, później wracali, rozliczałem ich, wydawałem oznakowany już przedmiot, oni zadowoleni płacili i do widzenia. Wszystko. Za coś takiego około siedem tysięcy złotych miesięcznie w przeliczeniu na nasze. Oczywiście koszty życia tam były znacznie wyższe, ale i tak znacznie więcej mogłem odłożyć niż pracując w Polsce. Gdy już uzbierałem wystarczającą ilość pieniędzy, by w Polsce kupić mieszkanie musiałem znaleźć sobie inną wymówkę, dlaczego jeszcze trochę tu zostanę. W sumie, przydałby się jeszcze do tego jakiś samochód, ale nie byle jaki. Zawsze chciałem mieć limuzynę, z tych porządniejszych i większych. No i gitara. Zostałem jeszcze kolejny rok.

Właściwie gdybym jeszcze trochę posiedział, mógłbym wybierać spośród salonowych, najmocniejszych i najnowszych aut, ale aż takich ambicji nie miałem. Zadowoliłem się pięcioletnim, czarnym kombi. Nikt na światłach nie mógł się ze mną równać.

Czytaj więcej na: printssolutions.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *