listwy cenowe

Wypadek w sklepie i listwy cenowe

Opublikowany Kategorie: Handel

Bardzo lubię chodzić na zakupy, chyba jak każda kobieta. Ale ostatnio trochę przestałam już lubić te zakupy, a przynajmniej nie mogę się ruszyć z domu. Powodem jest fakt, że skręciłam kostkę podczas robienia zakupów w sklepie samoobsługowym, oraz wcale powodem nie była mokra podłoga, ale akcesoria reklamowe.

Przez listwy cenowe wpadłam na stojaki reklamowe

listwy cenoweTak bardzo zapatrzyłam się w solidne listwy cenowe, na których były pokazane wielkie obniżki cen oraz szukając najniżej ceny nie zauważyłam, że zaraz obok stały takie dwa, wielkie stojaki reklamowe, zaraz zanimi była półka z innymi artykułami.Skąd wiem? Bo wpadająć na te stoajki, przewórciałm się jeszcze na te półki. Niedość, że zrzuciłam produkty, które stały i pomimo, że przez te stojaki skręciłam kostkę, to musiałam zapłacić za te zwalone produkty, wcale tego nie rozumiem. Dlatego też na przyszłość będę unikała takich elementów w sklepach.Na przykład w moim ulubionym butiku z sukienkami jest coś takiego jak displaye reklamowe, do tego na pewno już nie podejdę, będę miała chyba jakąmś traumę po tym. Zaraz będzie mi się wydawało, że sytuacja się powtórzy. Nawet u mojego fryzjera coś takiego stoi, przy wejściu, aż dwa takie standy kartonowe, koszmar. Teraz zawsze będę patrzała pod swoje nogi. Mam nadzieje, że niebyt długo, bo z boku może to trochę śmiesznie wyglądać.

Oczywiście wystąpiłam o odszkodowanie do mojego ubepzieczyciela. Po jakiś dwóch tygodniach wypłacili mi moje pieniądze. A przez tydzień musiałm leżeć w łóżku i nie forsować mojej kostki, zresztą strasznie mnie bolała.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *